Menu

Z pamiętnika chrześcijańskiej syjonistki

Blog o Izraelu, jego historii, kulturze, atrakcjach turystycznych, widzianych przez osobę z zewnątrz, ale w pełni zakochaną w tym niezwykłym kraju. To też częściowo blog o dialogu między chrześcijaństwem i judaizmem, o egzegezie Tory, o nurtach w judaizmie. No i trochę, bo trudno tego uniknąć, o polityce.

Nierzetelne dziennikarstwo

maadzik3

Lista przekłamań i pominięć w europejskich mediach odnośnie konfliktu między Izraelem i Hamasem jest długa.

Prawdą jest, że każdy reporter w Strefie Gazy dostaje swojego "anioła stróża" miejscowego i bardzo dba się o to, żeby zobaczył głównie (wyłącznie się nie da) to co ma zobaczyć. Prawdą jest, że niepokorni, piszący o tym jak sprawy wyglądają, dostawali groźby śmierci, co otwarcie przyznało kilku zachodnich reporterów (po opuszczeniu Strefy Gazy oczywiście, ale tutaj trudno się dziwić). Niemniej rzetelne dziennikarstwo wymaga zachowania pewnych standardów etycznych, a samo środowisko reporterskie jest niezwykle chętne do rozprawiania o sobie jako o czwartej, najuczciwszej władzy.

Pomimo tych opowieści nagminnie w ciągu ostatniego miesiąca mieliśmy do czynienia w europejskich mediach z:

  • nadużywaniem słowa "ludobójstwo" w różnych odmianach wyłącznie w odniesieniu do obronnych działań Izraela, gdy w istocie w ciągu ponad miesiąca otwartego konfliktu po stronie palestyńskiej zginęło wg różnych źródeł od 1.600 do 1.800 osób, w tym (wg źródeł izraelskich) ok 750-1.000 terrorystów z Hamasu. Drugą część tego stwierdzenia omówię niżej, natomiast w odniesieniu do ilości ofiar jeśli się porówna z danymi dotyczącymi innych bieżących konfliktów (Syria, Ukraina, Irak, Południowy Sudan, Nigeria) są bardzo niskie. Przy czym w odniesieniu do niemal żadnego innego konfliktu nie ma mowy o ludobójstwie (nawet jeżeli - jak w przypadku konfliktów w Syrii i ostatnio działań ISIS w Iraku byłoby to uzasadnione),
  • podawaniem liczby zabitych w Gazie na podstawie danych Hamasu, który (co wynika z części danych jakimi dysponujemy) zalicza do "ofiar" Izraela m.in.: osoby zmarłe z przyczyn naturalnych w okresie trwania konfliktu, osoby które zginęły wskutek ostrzału rakietowego Izraela przez Hamas jeżeli rakiety nie zdołały dolecieć do terytorium Izraela i spadły na terenie Gazy, osoby, którym Hamas uniemożliwił ewakuację z miejsc ostrzału i zginęły wskutek przemocy ze strony Hamasu, osoby rozstrzelane przez Hamas jako kolaborujące z Izraelem (zwykle po prostu opierające się przemocy Hamasu i chcące uciec z miejsc ostrzału czy zawieźć bliskich do polowych szpitali prowadzonych przez siły izraelskie). Trudno osoby te uznać za zabite przez siły Izraela,
  • przyjmowaniem, że wszyscy nieumundurowani i bez uzbrojenia osobistego są cywilami. Członkowie organizacji terrorystycznych (takich jak Hamas) rzadko noszą umundurowanie i nie zawsze noszą osobistą broń (co nie znaczy że np. nie zajmują się montowaniem ładunków wybuchowych, odpalaniem rakiet czy planowaniem akcji terrorystycznych). W rzeczywistości więc liczba cywilnych ofiar, pozostając za dużą (bo każda po każdej stronie jest za duża) jest dużo mniejsza niż podawana. Zdrzały się wykorzystania zdjęć dzieci, które zginęły w Syrii, zginęły w wypadkach drogowych a nawet zdjęć zabitych przez palestyńskiego terrorystę zdjęć dzieci rodziny Fogel i przedstawianie ich jako ofiar obecnego konfliktu (ze zmienionymi danymi osobowymi). Bardzo duża część tych manipulacji jest łatwa do wykrycia, ale nikt nie zadał sobie trudu,
  • mijaniem się w relacjach medialnych z prawdą, często wprost (portal gazeta.pl podał w piątek informację, że rozejm między Izraelem i Hamasem zakończył się a Izrael wznowił ostrzał Gazy, w rzeczywistości Hamas 3 godziny przed upływem terminu rozejmu podjął ostrzał rakietowy, a Izrael odpowiedział gdy na jego terytorium doleciało 17 rakiet, po komentarzach internautów artykuł... zdjęto, zamiast sprostować),
  • dysproporcja liczby ofiar wynika ze specyficznego podejścia do sprawy i to, można rzec, po obu stronach. Izrael chroni swoją ludność bardziej niż jakiekolwiek znane mi państwo, co oznacza np. dużą liczbę schronów zwłaszcza w pobliżu granicy ze Strefą Gazy. Wskutek tego np. w piątek, gdy rakieta spadła bezpośrednio na budynek mieszkalny ranna została jedna osoba. Hamas uważa, że wojnę propagandową wygrywa się pokazując swoje straty cywilne, wyolbrzymiając je i obwiniając o nie drugą stronę obserwując europejskie media trzeba przyznać że jest lepszy w ocenie mentalności europejskiego odbiorcy niż Europejczycy w odbiorze mentalności zaciekłych zwolenników dżihadu). W budynkach pod ostrzałem izraelskim często zmuszano ludność cywilną do wyjścia na dachy! To jest zbrodnia. Zbrodnia Hamasu. I chciałabym, żeby informacja o tym była nagłośniona.

Oto kilka linków do materiałów medialnych, które jednak pokazały sposób prowadzenia wojny przez Hamas

Materiał telewizji indyjskiej:

http://www.ndtv.com/article/world/ndtv-exclusive-how-hamas-assembles-and-fires-rockets-571033

Materiał France24 o wystrzeleniu rakiety przez Hamas z budynku oznaczonego flagą ONZ i pełnego dziennikarzy:

http://www.youtube.com/watch?v=NMiG9JD2OxM&feature=youtu.be

Fiński reporter potwierdzający używanie przez Hamas cywili jako żywych tarcz:

http://www.clarionproject.org/news/journalists-confirm-use-human-shields-hamas-gaza

Niemniej natłok wyraźnie stronniczych, antyizraelskich reportaży wywołał wrażenie jakby stroną agresywną i nie liczącą się z ofiarami był Izrael gdy w rzeczywistości jest nią Hamas (ponieważ nie liczy się ani z ofiarami izraelskimi - ocywiście! wzywa otwarcie do ludobójstwa! ale też z własnymi jest to często niezrozumiałe w Europie).

W tej sytuacji zapraszam do podpisania apelu o następującej treści:

Dosyć tego! Zapraszamy wszystkich do zasypywania mediów listami oprotestowującymi wybiórczą i stronniczą relację w odniesieniu do konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Zacznijcie pisać! Przystępując do tej akcji na fb akceptujecie również użycie swoich danych (imiona i nazwiska) w oficjalnych listach protestacyjnych do różnych mediów (TV, radia, gazet). Mamy dosyć jednostronnego i pełnego uprzedzeń relacjonowania konfliktu izraelsko-palestyńskiego! Chcemy, żeby media przestały stosować podwójne standardy i osądzać Izrael inną miarą niż całą resztę świata. Chcemy obiektywnego relacjonowania konfliktu. Chcemy, żeby media zrozumiały swoją odpowiedzialność w zakresie kształtowania opinii publicznej i to jak nierzetelne i stronnicze relacje dotyczące tego konfliktu wpłynęły na wzrost antysemityzmu. Domagamy się, żeby WSZYSCY dziennikarze przestrzegali kodeksu etyki zawodowej, o którym zdają się zapominać gdy tylko w grę wchodzą informacje dotyczące Izraela.

Dziennikarze powinni:

  • działać uczciwie, odważnie i bezstronnie w zakresie gromadzenia informacji, ich przekazywania i komentowania,
  • sprawdzać rzetelność informacji we wszelkich dostępnych źródłach i zachować ostrożność, aby uniknąć wprowadzania w błąd. Celowa manipulacja informacją jest niedopuszczalna,
  • starannie szukać bohaterów swoich relacji, aby umożliwić im wypowiedzenie się i reakcję na ewentualne oskarżenia,
  • Identyfikować źródła wiadomości tam, gdzie to możliwe. Odbiorcy mają prawo oczekiwać wszelkich informacji, które pozwolą ocenić wiarygodność źródeł.
  • zawsze sprawdzać motywację informatorów zanim obieca się im anonimowość. Jasno ustalać obietnice i ich warunki związane z uzyskaniem informacji lub jej obietnicą,
  • upewniać się, że tytuły, paski informacyjne, zdjęcia, filmy, grafiki, nagrania dźwiękowe i cytaty nie prowadzą do wypaczenia treści z uwagi na sposób wykorzystania. Nie powinny one nadmiernie upraszczać rzeczy lub pokazywać incydentów wyrwanych z kontekstu,
  • nie manipulować zawartością wiadomości, zdjęć i filmów. Techniczna poprawa jakości jest zawsze dopuszczalna. Montaże powinny być wyraźnie oznaczone,
  • unikać mylącego odgrywania lub inscenizowania wydarzeń jakie miały miejsce. Jeżeli taka inscenizacja jest konieczna dla przedstawienia historii powinna być wyraźnie oznaczona,
  • unikać niejawnych sposobów zdobywania informacji chyba, że tradycyjne metody gromadzenia informacji mogą uniemożliwić jej uzyskanie. Użycie takich metod powinno być w przedstawianej historii wyjaśnione,
  • śmiało opowiadać historię różnorodności i skali ludzkiego doświadczenia, nawet gdy jest to niepopularne,
  • Być świadomym wartości wynikających z własnej kultury i unikać ich projekcji na innych.
  • wspierać otwartą wymianę opinii, nawet takich które budzą ich sprzeciw
  • odróżniać  reportaż od zaangażowania po którejkolwiek stronie. Analiza i interpretacja powinny być oddzielone w sposób nie wpływający na dobór i przedstawienie faktów,
  • ograniczenia jakim podlegają na danym terenie lub w danych warunkach dziennikarze powinny być wyraźnie sygnalizowane

można go podpisać na stronie FB https://www.facebook.com/events/723621084378300/ dołączając się do wydarzenia



© Z pamiętnika chrześcijańskiej syjonistki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci